"Piotrek"
To z pewnoscia skutek tego, ze budowa to w wiekszosci dosc malo skomplikowane zajecie i debile lgna tam jak muchy, bo do lopaty nie trzeba myslicieli.
nie zapomne jak dawno temu jeszcze pracowalem w szkole i mialem okazje ogladac ludzi z zawodowki czy technikum na warsztatach gdzie sie przyuczali zawodu.. dramat. znam takich co nie wiedza ktora strona mlotka sie wbija gwozdzie ale oni pracuja umyslowo, ale juz gosc ktory idzie do szkoly technicznej gdzie wiadomo ze potem bedzie musial pracowac fizycznie to jakis zmysl techniczny by sie przydal. a niektorzy mieli problem z suwmiarka, doborem odpowiedniego wiertla do kolka rozporowego itd itp. takie podstawy tacy niestety tez sa..
Ja mam kogoś takiego w dalszej rodzinie. Poszedł na polibudę na mechanikę (Ubzdurał sobie, że będzie miał dobrą pracę), a nie odróżnia przygłup wiertła widiowego od wiertła do metalu. W ogóle nic nie wie, nie wie jakie ma hamulce w aucie i nie potrafi nazwać po imieniu tego co widzi pod maską samochodu. Atechniczny i dwie lewe ręce. Komedia jak wbija gwoździe :-) Ale nie zdał egzaminów niestety, bo miał np belki i podpory, ale jak go zapytałem co to jest podpora i co to jest belka i żeby pokazał palcem w promieniu kilku metrów to odpowiedział "Nam tego nie mówili" Imbecyl :-)
kiki
wyobraź sobie że wialu takich jednak konczy studia i dostaje dyplomy, podobnei wielu imbecyli kończy studia medyczne i inne. W każdej branży są tysiace idotów.
kiki jestes wielki
Ja miałem takich co śpiewająco wiedzieli co i jak wykonać.
Połowy rzeczy nie umieli zrobić, powielali te same błędy "panie od 24 lat tak robię".
cos krecisz i mijasz sie z prawda jak zwykle :) najpierw piszesz ze wiedzieli co i jak a pozniej ze polowy rzeczy nie umieli zrobic. wez nie sciemniaj tutaj, bo sie placzesz sam we wlasnych zeznaniach
"Piotrek"
to są uproszczenia, skróty myślowe. Czasy by nie wystarczyło żeby to opisać. Jedni niby znali teorię, a się nie stosowali do niej Inni niby ją znali ale nie do końca i część robili tak jak od 24 lat Ekip było wiele, nie łap mnie za słówka :-)
"Marek Dyjor"
kiki "Marek Dyjor"
To co mówiłem musi sie zmienić stosunek polaków do pracy fizycznej.
A jaki on jest ? Chodzi ci, że Polacy gardzą "fizolami" ? Obciachowy zawód ?
dokładnie!
Mnie zawsze pokazywano, że jak się nie będę uczył to pokazywali na takich panów co kopali rowy :-) Tak mi zostało :-) Zresztą powiedzenie, że będziesz rowy kopał jest chyba czymś czego byśmy nie chcieli dla naszych dzieci :-0
kiki
a tu sie okazuje że nawet do kopania rowów pasuje miec troszkę rozumu, moja pierwsza brygada miała nawet z tym problemy :)
Kiki masz nowy zawod - konsultant i to bez papierow!
no własnie, nie ma papierów a pracuje jako konsultant i to na czarno :)
To sie nazywa wolontariusz. :-)
Maniek4
szara strefa nie sciemniajmy :)