On 14 Cze, 11:14, "Tornad"
Z tym wierceniem nie powinno byc klopotow. Pisalem, ze nalezy zamowic pas No chyba najwięcej problemu właśnie z tym.
Teraz sa dlugie wiertla i odpowiednie wiertary udarowo-obrotowe, powinno to isc jak w maslo.
Trudno zachować idealną prostopadłość i trafić gotowe otwory po drugiej stronie. Raczej nierealne. Prędzej nawiercić od góry razem z płaskownikiem (a przynajmniej zaznaczyć na płaskowniku i dowiercić po demontażu). Wiercenie od dołu wymaga siły Szwarcenegera albo Pudzianowskiego, lub zmyślnej maszynki wstępnie mocowanej do stropu i z posuwem mechanicznym. ;-)
Zastosowanie teownika jest tez znakomitym pomyslem, on ma o niebo wieksza sztywnosc, ktora w tym przypadku jest istotna. Lecz zainstalowalbym go tym dziubkiem w dol. Taka "ozdobe" sufitu tez mozna polubic. Nacinania belek nosnych aby on sie w niej schowal chyba nie jest najlepszym rozwiazaniem gdyz grozi nacieciem zbrojenia belek.
No tego robić nie należy.
I jak i czym potem te szpare wypelnic?
Z tym najmniejszy problem - żywicą. ;-)
Pozdrawiam, Krzemo.
Przecie napisalem nalezy wiercic od dolu przez te dziury w blasze. Wiercenie betonu od dolu wcale nie jest duzo trudniejsze gdyz ma te zalete, ze te okruchy zmielonego betonu niejako ciagle, pod wlasnym ciezarem wylatuja z otworu i wiercenie idzie duzo szybciej w porownaniu z wierceniem z gory, w ktorym one sa wyrzucane do gory praktycznie nagrzanym w trakcie wiercenia powietrzem. Pewnie, ze moze wydawac sie ciezsze ale to tylko dlatego, ze dla nie majacego kondycji, samo trzymanie rak do gory jest meczace. Mozna to robic we dwoch i czeste przerwy na kawe czy papieroska W koncu te pare otworow da sie zmeczyc. Oczywiscie, ze jesli ktos probowalby wiercic z gory to w zyciu na otwor w blasze na dole nie trafi. Z tego tez wzgledu nacinanie stropu od dolu byloby rownie meczace bo i dobra maska na pysk bylaby wskazana Pzdr.
Klawiszowanie stropu
"Tornad"
Niech sie odezwie inwestor co zrobił.
Dzięki za cenne uwagi techniczne W przeddzień zalewania Kierownik oglądał zbrojenie i polecił usunąć braki przed zalewaniem. Ekipa nie zdązyła i nie idwołała betonu. Decyzje co zrobić będą podejmowane po zdjęciu oszalowania i oględzinach. Ścianki działowe są planowane na istniejących podciągach. Wykonawca chce je dodatkowo wzmocnić pętami. Na podłogę proponuje kilka belek drewnianych.
Teraz interesuję się nie tylko stroną techniczną alie i formalno-prawną zagadnienia.
JK
"Tornad"
Niech sie odezwie inwestor co zrobił.
Dzięki za cenne uwagi techniczne W przeddzień zalewania Kierownik oglądał zbrojenie i polecił usunąć braki przed zalewaniem. Ekipa nie zdązyła i nie idwołała betonu. Decyzje co zrobić będą podejmowane po zdjęciu oszalowania i oględzinach. Ścianki działowe są planowane na istniejących podciągach. Wykonawca chce je dodatkowo wzmocnić pętami. Na podłogę proponuje kilka belek drewnianych.
Teraz interesuję się nie tylko stroną techniczną alie i formalno-prawną zagadnienia.
Strop pewnie wytrzyma- ale to oceni kierbud. Domki jednorodzinne są strasznie przewymiarowane w projektach. Ale ekipie nie płać ani grosza. Zreszta jeszcze powinni zwrócic koszty ew. poprawek- ale znając życie tego od nich nie wyegzekwujesz. Pogoń ich z budowy.Wolnych ekip teraz sporo szukaj do dalszych prac kolejnych ekip. Ew. uzgodnijcie co jest do poprawy i niech poprawia ta ekipa co popsuła ale niech poprawia za darmo i niech oni płacą za materiały
"Tornad"
Niech sie odezwie inwestor co zrobił.
Dzięki za cenne uwagi techniczne W przeddzień zalewania Kierownik oglądał zbrojenie i polecił usunąć braki przed zalewaniem. Ekipa nie zdązyła i nie idwołała betonu. Decyzje co zrobić będą podejmowane po zdjęciu oszalowania i oględzinach. Ścianki działowe są planowane na istniejących podciągach. Wykonawca chce je dodatkowo wzmocnić pętami. Na podłogę proponuje kilka belek drewnianych.
Teraz interesuję się nie tylko stroną techniczną alie i formalno-prawną zagadnienia.
Na przyszłość uwaga taka do wszystkich prac "zakrytych" np. wylewaniem betonu - najpierw odbiór, potem wylewanie. Odbiór musi być ostateczny inaczej NIE WOLNO zalewać, bo trudno to sprawdzić po zalaniu - chyba że Twój kierbud ma X-ray wzrok
Pozdrawiam, Krzemo. PS: Pozdrawiam kierbuda supermena też ;-)