Ty kupując materiały za zł nie dostaniesz 200 zł rabatu, prawdopodobnie w ogóle nie dostaniesz żadnego. Czy może wg Twojego sposobu myślenia powinienem Ci oddać te 200 zł? Naprawde nie rozumiem. Spróbuj jakoś inaczej mi to wyjaśnić.
przeciez napisal wyraznie ze chodzi mu o przypadek kiedy materialy moze miec taniej niz ty. wiec ty mowisz zl + zl = tys zl i zarabiasz w sumie zl a on o sytuacji np zl + 900 zl material = zl a ty zarabiasz wtedy zl.
druga opcja jest korzystniejsza dla inwestora ale mniej korzystna dla ciebie.
Kosztorys
Piszę o tym od kilku postów. Jak zamówię płot z podmurówką to mi dadzą o połowę mniej cementu przy ich materiałach
to znajdz porzadnych podwykonawcow a nie partaczy i oszustow. coraz bardziej sie utwierdzam w przekonaniu ze ty poporstu nie radzisz sobie ze swoja budowa i stad masz az takie zle doswiadczenia.
Hehe, te poniżej są chyba najśmieszniejsze:
I jeszcze Scream pisał to: "Nie bierzesz pod uwage ciekawej zależności - jesteś młody, ogarnięty, umiesz korzystać z internetu, czytałeś to i owo, masz jakieś pojęcie o tym czego wykonawca zrobic nie może i jak zrobić nie może, jakie błędy może popełnić, co zrobić w razie jak coś pójdzie nie po twojej myśli. Czyli stoisz na lepszej pozycji niż 99,9% wszystkich inwestorów, którzy najmują firmy do wykonania remontu i takiej wiedzy nie mają."
bo np nie chce mieć przestojów na budowie albo mam swoje materiały, które mam do zużycia, w duzej firmie ma sie często spore stany magazynowe z poprzednich robót. Ewentualnie chcę mieć materiały o odpowiedzniej jakości. Ponadto moim zasranym prawem jest zarobić na upustach, które dostaję jako
chcesz wciskac swoj "problem" (czyt. lezacy miesiacami w magazynie cement, przewozone z miejsca na miejsce pustaki czesto w 80% popekane od tego wozenia itp.) inwestorowi na sile ? zdaje sie ze masz wykonac usluge ale nie koniecznie handlowac z inwestorem, troche Ci sie branze mieszaja. to jakiej jakosci materialy masz do dyspozycji jest kaprysem inwestora, to czy robisz czy siedzisz bo inwestor mial kaprys nie dowiesc materialow nie tobie oceniac, kasuj "postojowe" i tyle. jest inwestor laskawie sie na to zgodzi. jeszcze troche i tak bedzie. zaczniecie inwestorow szanowac i wlazic im w d..py zeby zarobic UCZCIWIE a nie krecic na kazdym etapie wspolpracy np. wciskajac na sile swoje czesto bublowate materialy.
reasumujac budowlancy maja BUDOWAC dla inwestora zgodnie z JEGO wizja projektu (w tym sposobu zaopatrzenia w materialy). przejaskrawilem krytyke celowo, nie oceniam ciebie personalnie ale zrozum ze wiekszosc budowlancow tak postrzega swoja prace. kombinujecie jak orznac inwestora zamiast wziasc sie uczciwie do roboty