Użytkownik "Lukasz Sczygiel" napisał w wiadomości
Nie ironizuj.
OK. Tak mnie natchnal ten ze smerfowego lasu.
Dach wydaje sie dobrym miejscem ale czesto, powtarzam, czesto mozna w obejsciu znalezc lepsze. Z solarami jest podobnie jak z antena sat, tv czy innym wifi. Zamontowane na dachu dziala dobrze ale gdy cos sie spieprzy to czeka cie wycieczka na dach.
To jedyna wada z minimalnym prawdopodobienstwem wystapienia. Procz tej ulotnej wady dach ma same zalety. Nie wspominam o tym ze dobrze zaprojektowana instalacja nawet w zimie moze dogrzewac zimna wode z wodociagu, ale jak masz ja na dachu to w zime masz zawalone sniegiem i nic nie zagrzejesz. No i nie wspomne o tym ze jak solary stoja ponizej zbiornika to cyrkulacja moze nawet sie sama krecic szczegolnie w sytuacji kiedy masz awarie pompy i wystepuja duze roznice temperatur.
Przypadki dosc ekstremalne, zwlaszcza te awarie. Mozliwe oczywiscie, ale to nie jest normalna praca zestawu. Jak jest awaria to trzeba ja usunac i tyle. Zima uzysk jest i tak najmniejszy, wiec straty z ew. zasypania sniegiem tez sa raczej pomijalne. Po za tym to kwestia miejsca zamontowania samego kolektora. Jezeli kolektor bedzie blizej kalenicy to skuteczne zasypanie sniegiem na calej powierzchni jest raczej minimalne. Montaz od strony zachodniej poludniowej czesci dachu tez przy najmniej u mnie zmniejsza ryzyko zasypania, bo zwykle bardziej zasypana jest strona wschodnia. O czsie zalegania sniegu nie wspomne, bo to wszystko i tak w wiekszosci promile stat rocznych. Ja zamontowalem kolektor zaraz przy oknie dachowym, wiec odsniezanie gdyby nawet konieczne kiedys bylo nie bedzie stanowilo problemu. Instalacje trzeba sobie po prostu dokladnie przemyslec i nawet na te jak mi sie zdaje ulotne problemy mozna sie przygotowac.
U mnie we wsi, jak analizowalem, to ponad polowa domow (na oko jakies 60%) ma warunki takie aby solary mogly stac nisko (nie koniecznie na ziemi) a zbiornik ciepla byl relatywnie blisko.
Ale komplikuje to sama instalacje. Znacznie trudniej doprowadzic skutecznie izolowane rury do kolektora na ziemi niz na dach, gdzie po prostu prowadzi sie je w warstwie ocieplenia polaci i jest ich przy tym mniej, znaczy krocej.
Nie sledze wszystkiego wiec nawet nie wiem o co zescie sie pozarli
Oj, nie. Wszyscy sie przyzwyczaili ze wszystkie instalacje maja byc robione w cienkich rureczkach zeby na tym glikolu i rurkach oszczedzac.
Oczywiste.
No wlansnie nie, jak juz kiedys argumentowalem warto nawet te pare kWh dziennie zimą pozbierac. Zrobienie malego zbiornika z wezownica zeby podgrzewac wode wodociagowa nie jest drogie. Zima woda z sieci jest sporo zimniejsza niz w lato. Dzieki temu mozna sobie ciutke pomóc przy grzaniu CO. Ale do tego trzeba odpowiednio zwymiarowanej instalacji.
Mozna sie z tym zgodzic. Ale duzo zalezy od tego jakie drzewa rosna w okolicy czy są obok inne domy itp.
Nie kazdy ma taka mozliwosc, u mnie w okolicy lukarny sa dosyc rzadkie. Dachy sa po prostu plaskimi powiezchniami na 1-1,5 pietrowym domu.
Niekoniecznie. U mnie postawienie solarow przed domem i wpuszczenie rur do piwnicy to raptem jakies 70-150cm rury (od solara do zbiornika nie licze rur miedzy solarami). Gdyby nie to ze nie moge bufora wstawic powyzej solarow (a kusi mnie zeby bufor wstawic do jednego z pokojow) to bym instalacje tak zmontowal zeby prawie sama sie cyrkulowala. Ale u mnie we wsi z 10% domow taka mozliwosc ma.
solary - pytanie
Użytkownik "Lukasz Sczygiel" napisał w wiadomości , Ale co ja sie tam znam? W sumie tak sobie myślę ze masz racje. Zarwno antenie sat jak isolarom ten dach niepotrzebny. Te 4-6 metrów wysokości nie poprawią ich dzialnia a komfort obslugi na ziemi bez porównania lepszy. Ale to pisze ja ktory solarów jeszcze nie ma a i TVSa prawie nie ogląda.
Ps Na grupie pl.rec.dom zalozono watek o tv w łazience. Tego to ja bym nie zdzierzył. Po moim trupie.;)))
Montaz na dachu moze miec sens jesli ten dach jest latwo osiagalny. Dzisiejsze projekty domkow parterowych takie cos umozliwiaja wiec twardo upierac sie przed montazem na dachu nie bede. Pisze o tym wszystkim bo nie lubie jak jedna "słuszna" prawda udaje ze jest jedna :)
Znam tansza alternatywe: Palm IIIc i pasjans.
Nie sledze wszystkiego wiec nawet nie wiem o co zescie sie pozarli To jedyna wada z minimalnym prawdopodobienstwem wystapienia. Procz tej ulotnej wady dach ma same zalety. Oj, nie. Wszyscy sie przyzwyczaili ze wszystkie instalacje maja byc robione w cienkich rureczkach zeby na tym glikolu i rurkach oszczedzac. Zima uzysk jest i tak najmniejszy, wiec straty z ew. zasypania sniegiem tez sa raczej pomijalne. No wlansnie nie, jak juz kiedys argumentowalem warto nawet te pare kWh dziennie zimą pozbierac. Zrobienie malego zbiornika z wezownica zeby podgrzewac wode wodociagowa nie jest drogie. Zima woda z sieci jest sporo zimniejsza niz w lato. Dzieki temu mozna sobie ciutke pomóc przy grzaniu CO. Po za tym to kwestia miejsca zamontowania samego kolektora. Jezeli kolektor bedzie blizej kalenicy to skuteczne zasypanie sniegiem na calej powierzchni jest raczej minimalne. Mozna sie z tym zgodzic. Ale duzo zalezy od tego jakie drzewa rosna w okolicy czy są obok inne domy itp. Nie kazdy ma taka mozliwosc, u mnie w okolicy lukarny sa dosyc rzadkie. Dachy sa po prostu plaskimi powiezchniami na 1-1,5 pietrowym domu. Niekoniecznie. U mnie postawienie solarow przed domem i wpuszczenie rur do piwnicy to raptem jakies 70-150cm rury (od solara do zbiornika nie licze rur miedzy solarami). Gdyby nie to ze nie moge bufora wstawic powyzej solarow (a kusi mnie zeby bufor wstawic do jednego z pokojow) to bym instalacje tak zmontowal zeby prawie sama sie cyrkulowala. Ale u mnie we wsi z 10% domow taka mozliwosc ma.
Użytkownik "Lukasz Sczygiel" napisał w wiadomości
Z nikim sie nie zarlem. Spytalem tylko w innym watku czy ow papa nie byl przypadkiem gargamelem z ktorym to nie zamierza rozmawiac, bo mi kiedys nabluzgal. W odpowiedzi uzyskalem, ze mnie splonkuje za takie pytania i tyle. No to jestem konsekwentny i nie gadam.
Nie jest tak. Przekroj wg. producenta 15-16mm jest wystarczajacy i instalacja nie potrzebuje nic wiecej. Skoro nie potrzebuje to stosowanie innych rozwiazan moze byc nawet bledem, a ekonomicznie uzasadnione na pewno nie jest.
Masz racje warto kazdy wat, ale jak przez jeden dzien cos nie wyjdzie to nie tragedia. Nie jestem przeciez przeciwnikiem pobierania energi zima. :-)
Kazdy przypadek moze byc inny i o takich chyba nie ma co rozmawiac. Mysle raczej o jakichs ogolnych prawidlowosciach.
No to nie ma w ogole problemu ze sniegiem. Kolektor opiera sie po prostu o przygotowany stelaz ustawiajac go pod odpowiednim katem do ziemi. Wyglada malo estetycznie taki sterczacy klamot na dachu, ale da sie.
Masz piwnice. :-) Ja nie mam i dla tego ten sposob wydaje mi sie mniej sensowny. Jak masz duza dzialke, zadnych drzew od poludnia i domu sasiada to istotnie moze byc to dobre rozwiazanie. Ja nie mialem wyboru i pozostal mi albo dach, albo kilkadziesiat metrow rury pod ziemia i paskudny klamot gdzies w najlepszej czesci dzialki. Widze w tym jeszcze inna trudnosc, mianowicie odizolowanie rur wilgociowo od ziemi. Jak otulina nasiaknie woda, to wydajnosc ukladu moze bardzo spasc. Jezeli do tego dojdzie duza odleglosc kolektora od domu to problem moze byc dosc powazny. Dla tego uwazam, ze kolektor na dachu jest w przewazajacej wiekszosci najlepszym rozwiazaniem.
Trzeba by pewnie zastosowac wieksze przekroje rurek a i tak nie ma pewnosci, czy przy tych temperaturach moze to prawidlowo dzialac samo. Z kaloryferem malowanym na czasno tak, ale z normalnym kolektorem to pewny bym nie byl. W kazdym razie duzo drozsze rury, wiecej glikolu, problem ze spuszczeniem wody z zasobnika w pokoju w razie czego i nie wiadomo gdzie schowac zestaw pompowy. Ogolnie zostal bym chyba przy opcji piwnicznej.
Pozdro.. TK
takie ze topia metal? gratulacje
Órzytkownik "tg" napisał
metalu topić nie musi, wystarczy że od tego netalu zapali się jakieś drewno, czy folia, czy jakieś inne plastiki i gumy:O(