zasypanie wykopu - co najmniej siada ??

pyt Q

dopiero swoim. Nie bede uzasadnial, wiec uwierz mi na slowo.
Ojjj, kiedy to wlasnie wszyscy biora - nawet pod podbudowe drog!! Moj sasiad obsypal tym sobie dom dookola - mial dziure troche plytsza bo ok. ~1m no i po roztopach nic sie z tym nie dzieje - a musze zaznaczyc ze wsypal 1m (bezposrednio szlo to z wywrotki) i potem pol dnia skakal razem ze skoczkiem ;) Panuja opinie ze to wydziela jakies gazy i nie mozna stosowac tego wewnatrz pomieszczen - ale ja sie na tym nie znam ;) Na zewnatrz w kazdym razie kazdy to poleca, bo dobrze sie zageszcza i jest tanie :)
Jak ktos juz wczesniej, ArturII zaproponowal, zabuduj dziure klincem, z ze mam uwage, niepewnosc odnosnie jakosci tego klinca. Mam na mysli kruszony z naturalnego kamienia z ciaglym skladem granulometrycznym. on miec w swym skladzie czastki pylaste, zatem nie moze byc plukany. to aby ten zageszczony material mial w miare niewielki wspolczynniki wodoprzepuszczalnosci. Wydaje mi sie, ze taniej jak 80 zl za kubik chyba go nie kupisz.
A dlaczego tak ? Mi wlasnie zalezy bardzo zeby to byl material wodoprzepuszczalny - na dole mam wykonany elegancki drenaz i chcialbym zeby wody opadowe w to wnikaly i byly odprowadzane na boki :) Ja mam dom na skarpie i leci "na mnie" dosc sporo wody po np. roztopach (przez ostatni miesiac saczyla sie tam caly czas woda - jakbym mieszkal nad strumykiem normalnie:) Ale cala ladnie przechodzila do drenazu i byla odprowadzana bokami domu dalej w dol. Jezeli zasypie to czyms "wodoszczelnym" to po roztopach czy bardzo duzym deszczu moge miec troche problemow z ta woda.. Oczywiscie uzycie koparki do takiej malej dziury mija sie z celem; na moj dwu ludzi w ciagu dniowki z pomoca taczek, lopaty i recznego ubijaka zrobi nie gorzej od wibratora mechanicznego, ktory jednak jest jak najbardziej wskazany, gdyz calodziennej pracy ubijakiem recznym malo kto fizycznie wytrzyma.
No moze masz racje.. Szczegolnie ze material moze zostac wysypany z wywrotki tuz przed skarpe - i bedzie wystarczylo go tylko lopatami "zepchnac" do skarpy :) Oczywiscie trzeba uwazac zeby cale to sie nie obsunelo - ale skarpa jest na tyle stabilna ze watpie zeby sie nagle urwala.. Skoro wytrzymala w takim stanie ~2 lata, przezyla dwie zimy, przezyla tez 150t. bloczkow betonowych troche nierozsadnie przez nas rozladowanych na ~4m przed jej krawedzia :-) Troche coprawda sie juz dosc mocno "zeskosowala" (to co sie urywalo i spadalo w dol bylo na biezaco przez nas usuwane), nawet na oko wydaje sie zupelnie bezpieczna (kat nachylenia to juz tylko jakies ~50 st).
 Tyle, ze od razu potwierdzam, ze material nalezy zageszczac warstwami nie grubszymi od 15-20 cm. Do zageszczenia warstwy pol metrowej trzeba juz
No wlasnie tak mysle ze w tym miejscu chyba bez zageszczania cienkimi warstwami sie nie obedzie.. No Ale warto te dwa dni poswiecic, niz potem latami sie zmagac z wychodzacymi koleinami na bruku :)  A co do obowiazujacych teorii zwiazanych z ocipleniem styropianowym, podciagam sie i robie szybkie postepy. Ostatnio zapytalem specjalistow na chemii, czy nie udaloby sie prosto i tanio dosypac jakiegos proszku czy co tam, aby ten styropian stal sie choc troche paroprzepuszczalny. I wiesz co mnie spotkalo? Dopadli mnie nawet tam, entuzjasci czy wierni jedynej po linii i na bazie teorii ociplania, probujac najpierw zawstydzac jak to nie pomoglo, to odeslali mnie na leczenie, na glowe oczywiscie. mam trudnosci, ale sie nie poddaje.
Heheheh ;-) Walcz dalej, moze opatentujesz jakis nowy produkt izolacyjny - bedziesz bardzo bogaty jak sie uda, szczegolnie zyjac w kraju wielkich mozliwosci w ktorym teraz przebywasz :-) pozdr. Adam Sz. Tak, chodzi glownie o te normalnie trujace gazy, ktore beda sie z niego wydobywaly przez lat kilka. Ale rzeczywiscie na zewnatrz i w tej stosunkowo niewielkiej ilosci chyba problemu nie bedzie. Czesto material ten ma wlasciwosci wiazace; skoro dobrze sie zageszcza i z powodzeniem stosuja go powszechnie to chyba nic nie stoi na przeszkodzie by go uzyc. tym, material Powinien Chodzi o Tu myslalem o tym, ze skoro zrobisz swoisty zbiornik na wode wypelniony latwoprzepuszczalnym materialem porowatym, to ta woda gromadzaca sie w nim na dnie i po bokach, bedzie nawadniac ten grunt spoisty, ktory latwo zamienia sie w bloto, i ono, to bloto bedzie wnikac, kolmatowac ten wodoprzepuszczalny kliniec powodujac nie jego osiadanie lecz tego podloza i bokow, ktore beda w ten kliniec wnikac. gust to Jak zrobiles jego "probne obciazenie" to nie ma sprawy. Pamietaj jednak o ostroznosci bo grunt na skarpie nie jest stabilny, w nim pojawiaja sie naprezenia, mikropekniecia i na pewno po latach sam sie uformuje pod katem dla niego wlasciwym. Nie chcialbym abys ten proces przyspieszyl stawiajac na krawedzi tej skarpy kilkunastotonowa wywrotke. Pod tym katem tez myslalem wiec moze krakowskim targiem warstwe przypowierzchniowa zrob z gruntu bardziej mineralnego. Wedy naprezenia punktowe od kola samochodu rozejda sie pod katem powiedzmy 45 stopni co na ten hasz da zaniedbywalnie male naprezenia i nie bedzie widocznych kolein. a Tak, ze Byc moze chociaz ja nie mam szczescia, za to paru innych, ktorym cos doradzilem rzeczywiscie sie wzbogacilo. Co ciekawe nie przyznaja sie teraz nawet do znajomosci ze mna Niestety caly czas mam w oczach obraz tego naroznika sciany domu w technologii kanadyjskiej ocieplonego z zewnatrz tynkiem styropianowym; gosciu pociagnal reka za naroznik i oderwal z niego cala plyte czarnej zgnitej sklejki, tak, ze same gwozdzie w tych slupkach ino sie ostaly. Dlatego sie tym zainteresowalem i nadal twierdze, ze w tej teorii cos jednak jest nie tak. Pzdr. Tornad

odp A

On 5 Kwi, 20:27, "tornad"
Sam boss czyli szef mnie wzywa wiec stawiam sie na dywanik:)
;)))
Wiec odnosnie tego haszu, klinca czy czegos w tym stylu po 20 zl za wywrotke to zaproponuj im, ze wezmiesz gdy Ci do tego ineteresu doplaca, powiedzmy symbolicznie chociazby za wywrotke. Nie radzilbym tego nawet wrogowi a co dopiero swoim. Nie bede uzasadnial, wiec uwierz mi na slowo.
Ojjj, kiedy to wlasnie wszyscy biora - nawet pod podbudowe drog!! Moj sasiad obsypal tym sobie dom dookola - mial dziure troche plytsza bo ok. ~1m no i po roztopach nic sie z tym nie dzieje - a musze zaznaczyc ze wsypal 1m (bezposrednio szlo to z wywrotki) i potem pol dnia skakal razem ze skoczkiem ;) Panuja opinie ze to wydziela jakies gazy i nie mozna stosowac tego wewnatrz pomieszczen - ale ja sie na tym nie znam ;) Na zewnatrz w kazdym razie kazdy to poleca, bo dobrze sie zageszcza i jest tanie :)
Jak ktos juz wczesniej, ArturII zaproponowal, zabuduj dziure klincem, z tym, ze mam uwage, niepewnosc odnosnie jakosci tego klinca. Mam na mysli material kruszony z naturalnego kamienia z ciaglym skladem granulometrycznym. Powinien on miec w swym skladzie czastki pylaste, zatem nie moze byc plukany. Chodzi o to aby ten zageszczony material mial w miare niewielki wspolczynniki wodoprzepuszczalnosci. Wydaje mi sie, ze taniej jak 80 zl za kubik chyba go nie kupisz.
A dlaczego tak ? Mi wlasnie zalezy bardzo zeby to byl material wodoprzepuszczalny - na dole mam wykonany elegancki drenaz i chcialbym zeby wody opadowe w to wnikaly i byly odprowadzane na boki :) Ja mam dom na skarpie i leci "na mnie" dosc sporo wody po np. roztopach (przez ostatni miesiac saczyla sie tam caly czas woda - jakbym mieszkal nad strumykiem normalnie:) Ale cala ladnie przechodzila do drenazu i byla odprowadzana bokami domu dalej w dol. Jezeli zasypie to czyms "wodoszczelnym" to po roztopach czy bardzo duzym deszczu moge miec troche problemow z ta woda..
Oczywiscie uzycie koparki do takiej malej dziury mija sie z celem; na moj gust dwu ludzi w ciagu dniowki z pomoca taczek, lopaty i recznego ubijaka zrobi to nie gorzej od wibratora mechanicznego, ktory jednak jest jak najbardziej wskazany, gdyz calodziennej pracy ubijakiem recznym malo kto fizycznie wytrzyma.
No moze masz racje.. Szczegolnie ze material moze zostac wysypany z wywrotki tuz przed skarpe - i bedzie wystarczylo go tylko lopatami "zepchnac" do skarpy :) Oczywiscie trzeba uwazac zeby cale to sie nie obsunelo - ale skarpa jest na tyle stabilna ze watpie zeby sie nagle urwala.. Skoro wytrzymala w takim stanie ~2 lata, przezyla dwie zimy, przezyla tez 150t. bloczkow betonowych troche nierozsadnie przez nas rozladowanych na ~4m przed jej krawedzia :-) Troche coprawda sie juz dosc mocno "zeskosowala" (to co sie urywalo i spadalo w dol bylo na biezaco przez nas usuwane), nawet na oko wydaje sie zupelnie bezpieczna (kat nachylenia to juz tylko jakies ~50 st).
Tyle, ze od razu potwierdzam, ze material nalezy zageszczac warstwami nie grubszymi od 15-20 cm. Do zageszczenia warstwy pol metrowej trzeba juz
No wlasnie tak mysle ze w tym miejscu chyba bez zageszczania cienkimi warstwami sie nie obedzie..
ciezkiego ubijaka spadajacego z wysokosci co najmniej 2 -3 metrowej (metoda francuska). Wiec po co sie meczyc jak to samo mozna osiagnac cienkimi warstwami. Wazne jest to, co chyba Ty sam zauwazyles, aby nie sypac materialu na kupe i potem rozgarniac, lecz starac sie rzucaj lopata na miejsce, po czym grasa z grubsza wyrownac i zageszczac. Swego czasu robilem ekspertyze przecieku duzej zapory ziemnej. Okazalo sie, ze pospolke, z ktorej ja budowano sypano na kupy; w tym czasie nastepowala segregacja materialu, wieksze kamyki staczyly sie po stoku tych stozkow i tworzyly warstwe kamieni na powierzchni wczsniej zageszczonej. I tamtedy ta woda normalnie miedzy tym grubym, nie wypelnionym drobniejszymi frakcjami materialem sobie plynela.
Mi na tym w gruncie rzeczy - zalezy :-) Niech nie siada, ale niech woda opadowa wsiaka swobodnie! Moge ew. sypac warstwe tego klinca + warstwe piasku - piasek powinien wypelnic porymiedzy klincem, a jednoczesnie powinno to byc dalej przepuszczalne dla wody.. ?
Ja bym to wypelnil normalnym gruntem rodzimym dowiezionym gdzies z gorki. Korzystne byloby gdy co druga czy trzecia warstwe popruszysz stosunkowo tanim wapnem hydratyzowanym i po pokryciu jej warstwa gruntu, zageszczac na sucho. Utworza sie w ten sposob prawie nieprzepuszczalne dla wody warstwy. A te niewielkie ilosci zostana spoko wchloniete przez podloze, ktore jak pamietam, tez masz piaszczyste.
Samo dno skarpy jest piaszczyste - ale sama skarpa ni cholery - sama glina :) Po roztopach zrobila sie z tego taka maz, ze po wyschnieciu jest twarda jak skala i nie przepuszcza wody, a po zmoczeniu to jest kompletne bagno ktore wciaga :-)
Jesli grunt zagescisz, zapomnij o tym, ze on Ci jeszcze sam dosiadzie. W sumie duzo opisalem a robota nie jest specjalnie trudna ani jakas wyjatkowo odpowiedzialna, wymaga tylko troche uczciwej pracy.
No Ale warto te dwa dni poswiecic, niz potem latami sie zmagac z wychodzacymi koleinami na bruku :)
A co do obowiazujacych teorii zwiazanych z ocipleniem styropianowym, podciagam sie i robie szybkie postepy. Ostatnio zapytalem specjalistow na chemii, czy nie udaloby sie prosto i tanio dosypac jakiegos proszku czy co tam, aby ten styropian stal sie choc troche paroprzepuszczalny. I wiesz co mnie spotkalo? Dopadli mnie nawet tam, entuzjasci czy wierni jedynej po linii i na bazie teorii ociplania, probujac najpierw zawstydzac a jak to nie pomoglo, to odeslali mnie na leczenie, na glowe oczywiscie. Tak, ze mam trudnosci, ale sie nie poddaje.
Heheheh ;-) Walcz dalej, moze opatentujesz jakis nowy produkt izolacyjny - bedziesz bardzo bogaty jak sie uda, szczegolnie zyjac w kraju wielkich mozliwosci w ktorym teraz przebywasz :-) pozdr.
-- Adam Sz.
adam.gmail.com pisze: zapomniales dodać ze ta hałda jest radioaktywna ;) ja bym tego nie dawał na twoim miejscu
michal

odp A

zapomniales dodać ze ta hałda jest radioaktywna ;) ja bym tego nie dawał na twoim miejscu Jaka ?????????? A skad masz te informacje ? ;-) Jezeli tak to pol Slaska jest radioaktywne bo to lezy pod kazda droga i chodnikiem :) pozdr.

odp A

On 6 Kwi, 09:16, Usrobo
zapomniales dodać ze ta hałda jest radioaktywna ;) ja bym tego nie dawał na twoim miejscu
Jaka ?????????? A skad masz te informacje ? ;-) Jezeli tak to pol Slaska jest radioaktywne bo to lezy pod kazda droga i chodnikiem :) pozdr.
-- Adam Sz.
adam.gmail.com pisze: i tu byś sie zdziwił cześć tzw hałdy jest ok posaida nawet certyfikaty zobacz sobie hałdę w Pszowie oficjalnie ją sprzedają z papierami
na śląsku sa 2 rodzaje kamienia zwałowego: 1. czarny - straszne świństwo, radiokatywność wykrywalna miernikiem geigera, tego nie polecam nawet wrogowi, zgadnij dlaczego za darmo to dają ? przecież 20zł to i tak dużo a przywiezc to trzeba
2. czerwony - w miarę ok, radioaktywność znikoma, polecam na najniższą wartwę podsypki, na to zółty kliniec

michal

Dodaj odpowiedź

Tytuł:

Mail: (w celu weryfikacji posta)