mam taka potrzebę przepchnąć przewody sygnałowe przez rurę od nawiewu do kotłowni - tzw. "zetkę".
Problem jest taki ze nie znam dokładnego jej przebiegu, ścianki wewnątrz są dość chropowate, po obu stornach wmurowane kratki metalowe wiec ograniczona możliwość manewru.
a kształt ma taki jak na rysunku (wybadałem co nie co)
img19.imageshack.us/my.php?image=zetka.gif
I jak tu teraz przepchnąć przewód UTP który zawija sie i skręca z każdej strony? Najlepiej by dać na końcu coś małego i bardzo ciężkiego ale jak tu pokonać te zakręty na których wszystko sie zwija?
Sa takie zylki do przepychania kabli, sa jednoczesnie na tyle sztywne by sie nie zawijac w klebek, ale na tyle elestyczne by zekrety nie przeszkadzaly. Na poczatku maja taka ciezka "iglice" metalowa - ulatwia to prowadzenie . Rzecz rewelacyjna (dod dostania np. w Castoramie), wbrew pozorom co chwila sie przydaje. Ja nia przepychalem kable w pozakrecanych peszlach. Swoja droga ciekawa na zetka.
Przewody przez zetke
Taki mały napędzany samochodzik co to niby tylko dzieci się nimi bawią. Przywiązać do niego sznurek. Aha no, można jeszcze taką mu małą kamerke przymocować, coby wiedzieć gdzie jechać.
J23 pisze:
Musiał bym rozwalić metalową wmurowaną kratkę - w efekcie to wtedy bym spokojnie rękoma to obadał. A nie chce dewastować ani wewnątrz ani na zewnątrz.
Sa takie zylki do przepychania kabli, sa jednoczesnie na tyle sztywne by sie nie zawijac w klebek, ale na tyle elestyczne by zekrety nie przeszkadzaly. Na poczatku maja taka ciezka "iglice" metalowa - ulatwia to prowadzenie . Swoja droga ciekawa na zetka.
Ghost pisze:
Jak to sie bardziej fachowo nazywa?
Lata 70 :)
Sa takie zylki do przepychania kabli, sa jednoczesnie na tyle sztywne by sie nie zawijac w klebek, ale na tyle elestyczne by zekrety nie przeszkadzaly. Na poczatku maja taka ciezka "iglice" metalowa - ulatwia to prowadzenie . Rzecz rewelacyjna (dod dostania np. w Castoramie), wbrew pozorom co chwila sie przydaje. Ja nia przepychalem kable w pozakrecanych peszlach. Swoja droga ciekawa na zetka.
Przez peszla tym się przechodzi idealnie, ale tutaj jest klika ostrych zakrętów, robionych w murze, moim zdaniem nie ma szans czymś takim przejść.
A tak na poważnie - nitka z uwiązanym na końcu gałgankiem wepchnięta z jednej strony zetki, a z drugiej porządny odkurzacz. I jakaś ściera do uszczelnienia kratki naokoło ssawki odkurzacza. Albo "ssawka gigant" zrobiona z plastikowego kubełka takiej średnicy, żeby całą kratkę obejmował. Gałganek nie za duży, żeby się nie zakleszczył. I nie ma siły, żeby nie przeszło.
J.